Jak rośnie gałka muszkatołowa?
Gałka muszkatołowa to jedna z najczęściej używanych przypraw w kuchni. Posiada niepowtarzalny aromat, który…

Bób to roślina strączkowa znana zwłaszcza w Afryce, Europie i na Bliskim Wschodzie. Warto zainteresować się tym warzywem ponieważ oprócz tego, że zawiera wiele wartościowych składników, to przy tym dostarcza mało kalorii więc jest idealnym rozwiązaniem dla osób dbających o zdrowie i linię. Jednocześnie, bób jest warzywem sycącym i może stanowić wartościowy posiłek sam w sobie, nie tylko jako dodatek. Najlepszym miesiącem kiedy możemy sprawdzić to na własnym organizmie jest lato ponieważ wtedy bób zakupimy praktycznie w każdym warzywniaku i kiedy tak się stanie, wtedy warto odwiedzić tę stronę, aby przeczytać jak go przygotować.
Bób zawiera dużo błonnika pokarmowego i mało tłuszczu. W stu gramach bobu znajdziemy jedynie siedemdziesiąt sześć kalorii, a jedząc go zaopatrzymy nasz organizm również w węglowodany, białko, sód, foliany, żelazo, miedź i magnez. Bób jest smacznym i przystępnym źródłem białka dla wegetarian i wegan. Jedna porcja bobu jest w stanie zaspokoić prawie jedną trzecią jego dziennej zalecanej dawki. Oprócz tego, błonnik (przeczytaj również: Czym zastąpić błonnik bambusowy?) z bobu ułatwia pracę jelit.

Zanim przystąpimy do opisu jak przygotować bób, najpierw powinniśmy zadbać o odpowiednie zakupy. Najlepszy będzie bób, który jest świeży, bez plamek, jasny i o przyjemnym zapachu. Bób możemy również zamrozić i wtedy też zachowa swoje wartości odżywcze.
Najlepiej mrozić młody bób i do tego taki, który wcześniej pogotujemy przez dwie do trzech minut. Mrożonkę będziemy mogli przechować przez wiele miesięcy. Bób w lodówce wytrzyma jedynie kilka dni. Inną opcją jest ususzenie bobu. Jeśli położymy ziarenka bobu na kaloryfer lub blisko kominka i pozostawimy je na kilkanaście godzin, będziemy mogli zamknąć go w ususzonej formie w pojemniku.

Najpierw bób myjemy pob bieżącą wodą, a potem możemy zalać go wodą. Jedną szklankę bobu zalewamy dwiema szklankami wody. Do wody możemy dodać cukier (przeczytaj również: Czym zastąpić cukier?) lub sól w ilości jednej łyżeczki na kilogram bobu. Zasada gotowania bobu jest prosta i najlepiej robić to na oko wykorzystując zdrowy rozsądek i sprawdzając co jakiś czas jak bardzo jest już miękki. istnieją jednak pewne bardziej konkretne wyznaczniki tj. młode nasiona bobu ugotujemy szybciej bo nawet w ciągu kilku minut, ale te starsze należy gotować nawet kilkadziesiąt minut. Jeśli lubimy bób w formie mniej twardej to wtedy potrzymamy nasiona we wrzątku dłużej, musimy tu nieco zaufać naszemu wyczuciu. Po ugotowaniu, bób obieramy kiedy jest jeszcze ciepły, wtedy pomarszczona i ciepła łuska odejdzie bez problemu. Jeśli komuś zależy na jak największej wartości odżywczej to może młody bob jeść nawet bez gotowania.
Niektórzy zarzucają tej roślinie strączkowej powodowanie wzdęć. Odpowiedzialne są za to oligosacharydy znajdujące się w bobie. Należy jednak wiedzieć, że chociaż bób może doprowadzić do wdęć jeśli zjemy go dużo i ugotujemy w nieprawidłowy sosób to istnieją sztuczki, które zniwelują ten niepożądany efekt:

W 100 gramach bobu znajduje się jedynie około 76 kalorii, co czyni go dobrym wyborem dla osób dbających o linię.
Jest dobrym roślinnym źródłem białka dla wegetarian i wegan, a także wartościowym składnikiem diety dla kobiet w ciąży dzięki zawartości folianów.
Bób dostarcza błonnika, węglowodanów, białka, sodu, folianów, żelaza, miedzi i magnezu.

Bartek Czwartek